Nie zawsze współpraca z developerem układa się tak świetnie, jak byśmy tego sobie życzyli. Niejednokrotnie jest wręcz przeciwnie – developerzy często przyjmują postawę roszczeniową i mimo, że budują obiekty za nasze pieniądze, to nie pozwalają nam na podejmowanie jakichkolwiek decyzji w imię własnej wygody. To oczywiście niedopuszczalne i niespotykane u dużych firm. Nie mniej są takie, którym na kontakcie z klientem nie zależy, bo liczy się tylko czysty zarobek i szybkie oddanie budowli. A czy usterek będzie dużo czy mało? To już zupełnie inna kwestia. W tym wszystkim pojawia się jak zwykle temat Szczecina, miasta, z którego wielu młodych ludzi ucieka do innych miast w poszukiwaniu szczęście i swojego miejsca w życiu. Tutaj niestety firmy developerskie mają swój udział. Niewiele jest wszak w stolicy Pomorza Zachodniego takich developerów, którzy świadczą usługi na poziomie przyzwoitym lub jeszcze wyższym. Najczęściej zaraz po dokonaniu pierwszej wpłaty przez nabywców zaczynają się pierwsze problemy. Umowa podpisana, to i trudniej nabywcy zrezygnować prawnie z zakupu wymarzonego mieszkania. Tutaj developerzy żerują na ludzkich słabościach i zmuszają ich do zmiany koncepcji budowy, często do zmian na gorsze. Dlatego też wszystkie firmy developerskie mają w Szczecinie raczej złą opinię. Bowiem ich usługi nie są usługami, jakie powinny mieć miejsce w świecie biznesu. Bo przecież mieszkania nie należą do towaru taniego,a skoro wykładamy tak potężną kasę, to oczekujemy czegoś więcej, niż arogancji developera i ignorowanie próśb nabywców.